For English speakers check out what sr. Louise…

For English speakers check out what sr. Louise has wriiten on her blog, link to be found below the image :)

przyjaźń #myślnadziś #przyjaciele

Wpływ kultury lobbowanej przez LGBT zniszczył w oczach ludzi rzeczywistość bardzo głębokiej także na poziomie emocji, przyjaźni pomiędzy osobami tej samej płci, która jednak zupełnie nie ma odniesienia w miłości eros. Dziś właśnie wspominamy takich dwóch bliskich przyjaciół: świętych Bazylego Wielkiego i Grzegorza z Nazjanzu, biskupów i doktorów Kościoła. Mają wspólny obchód w liturgii z tego właśnie powodu, że byli głęboko zjednoczeni w miłości przyjaźni. To chyba jedyne takie wspomnienie liturgiczne w całym roku.

Wielu wielkich ludzi Kościoła było w takich duchowych relacjach (np. mało kto ma świadomość, że takim bliskim i głębokim przyjacielem Jana Pawła II był kard. Deskur - zaprzyjaźnili się jeszcze jako księża). Jeśli ktoś trwa w takich niezwykłej przyjaźni, może sobie dziś uczynić święto patronalne :)

A na koniec mój ulubiony fragment ze wspomnień o św. Grzegorza o Bazylim: "Gdy zaś po pewnym czasie wyznaliśmy sobie nasze wspólne pragnienie, by szukać właściwej filozofii życia, odtąd staliśmy się dla siebie wszystkim, żyjąc pod jednym dachem, dzieląc jeden stół, jako nierozłączni przyjaciele. Mieliśmy oczy zwrócone na jeden cel i stale rozwijaliśmy w sobie nawzajem nasze dążenie, tak by się stawało coraz gorętsze i mocniejsze. Wiodły nas jednakowe nadzieje co do przedmiotu budzącego zwykle najwięcej zawiści; mam tu na myśli sztukę wymowy. Jednak zawiści nie było, współzawodnictwo zaś traktowaliśmy poważnie. A walczyliśmy obaj nie o to, kto będzie miał pierwszeństwo, lecz kto ma drugiemu ustąpić, gdyż każdy z nas uważał sławę drugiego za własną. Mogło się wydawać, że obaj mamy jedną duszę, która podtrzymuje dwa ciała. I jeżeli nie należy wierzyć tym, którzy mówią, że wszystko zawiera się we wszystkim, to tym bardziej wierzyć nam, że jeden był w drugim i obok drugiego. Obaj mieliśmy jeden cel: uprawianie cnoty, życie dla przyszłych nadziei i oderwanie się od tego świata, zanim z niego odejdziemy. Wpatrzeni w ten cel, kierowaliśmy według niego naszym życiem i wszystkimi uczynkami, prowadzeni w ten sposób Boskim przykazaniem, doskonaląc się wzajemnie w cnocie, i jeżeli to nie za wielkie słowa, byliśmy dla siebie wzorem i normą, za pomocą których rozróżnia się dobro od zła. "

← Wróć do biblioteki