#dla_bliskich_znajomych #myślnakoniecdnia Ten grób na zdjęciu…
dla_bliskich_znajomych #myślnakoniecdnia
Ten grób na zdjęciu podczas mojej dzisiejszej wizyty na dębickich cmentarzach był szczególnym i końcowym punktem zarazem. Tu spoczywają moi pradziadkowie od strony mamy. Zatrzymując się tu paląc ten zielony znicz, modliłem się za wszystkich przodków i członków rodziny, zanurzając ich dusze we Krwi Chrystusa a całą modlitwę zakończyłem odmówieniem Magnificat. Warto sobie przyswoić tę praktykę, aby na wiadomość o czyjejś śmierci odmawiać Magnificat, gdyż śmierć dla chrześcijanina to moment szczególny, także czas dziękczynienia, że Bóg dopełnia historię zbawienia konkretnego człowieka. Tak właśnie chciałem modlitewnie dopełniać te różne, często bardzo kręte historie życia moich przodków i krewnych. Jutro zresztą obok zmarłych współbraci z SVD i naszych dobrodziejów będę ich zanurzał w Ofierze Mszy Świętej w dzień zaduszny.
Też chciałbym aby po mojej śmierci ludzie odmawiali Magnificat (ostatnio wspomniałem o tym na kazaniu w czasie Eucharystii dla Wspólnoty św. Endy) więc proszę pamiętać jakby co :) Tę praktykę wymyślił ks. Blachnicki i kiedy umarł a odpowiedzialni za Ruch Światło-Życie byli akurat zebrani na kongregacji na Jasnej Górze, tak właśnie pierwotnie zareagowali na tę wiadomość.
Dlaczego jednak ten akurat grób pradziadków wybrałem na koniec? Otóż dlatego, że wg życzenia moich rodziców, to jest miejsce gdzie oni chcą zostać pochowani, gdyż moja mama posiada prawa spadkowe do tego grobu na najstarszej nekropolii Dębicy. Stąd to miejsce szczególnego znaczenia.
Zawsze lubiłem cmentarze, uwielbiam się na nich modlić. W zakonie nawet byłem przez rok grabarzem. To są święte miejsca, najświętsze zaraz po kościołach.
<img loading="lazy" src="/fb-media/Mobileuploads_1293173777058/10207590634111558.jpg" alt="#dla_bliskich_znajomych #myślnakoniecdnia
Ten grób na zdjęciu podczas mojej dzisiejszej wizyty na dębickich cmentarzach">