#myślnakoniecdnia #WielkaPokuta Nie miałem czasu dziś śledzić…
myślnakoniecdnia #WielkaPokuta
Nie miałem czasu dziś śledzić wydarzeń na Jasnej Górze w ramach Wielkiej Pokuty. Oczywiście pewnym truizmem byłoby dziś porównywać 100 tysięcy pokutników zabranych w imieniu narodu Polskiego z innymi manifestacjami przetaczającymi się przez Polskę w czasie ostatnich kilkunastu miesięcy. Chrześcijanin wie, że przed Bogiem nie stoi tylko "jeden na jeden", ale że i łaska i odpowiedzialność za grzechy dotykają nas też społecznie. To dobra konkluzja Jubileuszu 1050, choć "kropka nad i" czeka nas 19/20 listopada w Akcie Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana. I jeszcze jedno. To wydarzenie pokazuje, jaką moc mają świadomi swojej misji ludzie świeccy. Wielkiej Pokuty bowiem nie wymyślili księża ani biskupi. Była ona inspiracją Leszka Dokowicza oraz Macieja Bodasińskiego, których dane mi było poznać osobiście. Leszka dane mi było poznać lata temu na początku jego posługi misyjnej w 2004 roku a z Maćkiem spędziliśmy nawet dużo więcej czasu na podróży i rozmowach w Irlandii. Utwór muzyczny odpowiedni do myśli: "De Profundis" - który dziś też na żywo pojawił się na Wałach Jasnogórskich.