It is a kind of providential coincidence that I'm coming back to…
It is a kind of providential coincidence that I'm coming back to Ireland on the 9th anniversary of my arrival to Éire. I was flying then from Kraków trough the night to the unknown land. Today I'm coming back there to the place I have been calling home for last couple of years :) Flying to Ireland for the first time I didn't have a clue it would become my final destination and place of ministry :)
Ciekawie się dziś złożyło. Wracam do Dublina dokładnie w rocznicę swojej pierwszej podróży w nieznane do Irlandii 9 lat temu. Wylatywałem wtedy z Krakowa nocnym lotem. Wyprowadziła mnie wtedy też św. Faustyna. Nie wiedziałem wtedy, że moje życie z Irlandią zwiaże się na stałe a być może na zawsze, co jest bardzo prawdopodobne :)