To jeszcze na pożegnanie z Liverpoolem. Z ciekawości…

To jeszcze na pożegnanie z Liverpoolem. Z ciekawości religioznawczej poszedłem do pokoju modlitwy, nie na modlitwę. Tę wolę przeżywać w przestrzeni "świeckiej" lotniska niż w jakimś synkretycznym miszmaszu. Na półce Biblia, Koran (tylko po arabsku więc raczej dla w wtajemniczonych a nie ku promocji), figurka Buddy, dywan dla muzułmanów. Na samym dole trochę gazetek, anglikańska, katolicka i coś tam jeszcze. Ale tylko koszyk z różańcami i obrazkiem Maryi zachęcał do tego zabrać je ze sobą :) Reszta wyglądała jak część wystawy stałej. Duży plus mają katolicy z Liverpoolu u mnie :)

← Wróć do biblioteki