#nazakończeniednia Celebrowałem dziś wieczorną Eucharystię w…
nazakończeniednia
Celebrowałem dziś wieczorną Eucharystię w katedrze w Letterkenny. Pierwszy raz spotkałem się z tym, że dawna boczna wzniesiona ambona służy w katedrze za "zwyczajną" ambonę to proklamacji słowa Bożego i głoszenia homilii.
Pierwszy raz też głosiłem do ludzi "z wysokości". Bardzo piękne doświadczenie, bo można jeszcze lepszy mieć z nimi kontakt wzrokowy.
Głosząc słowo o Jezusie, który pochyla się na naszymi dramatami, nawet kiedy (a może szczególnie wtedy) nasze "nieszczęścia chodzą parami". Starając się podprowadzić słuchających do tego aby "wylali przed Panem swoje serce" w czasie tej Eucharystii, dostrzegłem jedną Panią, która słuchała bardzo uważnie tych słów.
Kiedy później przyszła do Komunii Świętej dostrzegłem, że musiała płakać w czasie Mszy Świętej, gdyż łzy rozmyły jej makijaż. Nie wiem jakie to były łzy: radości, smutku, wołania do Pana? Ale ufam, że i w jej życiu wypełnią się słowa Psalmisty:
"Ty zapisałeś moje życie tułacze; przechowałeś Ty łzy moje w swoim bukłaku: czyż nie są spisane w Twej księdze? Wtedy wrogowie moi odstąpią w dniu, gdy Cię wezwę: po tym poznam, że Bóg jest ze mną. " - Psalm 56