Widząc jak niektórzy z moich Rodaków w Polsce "tracą głowę" raz po…
Widząc jak niektórzy z moich Rodaków w Polsce "tracą głowę" raz po raz w temacie piątkowego mięska myślę sobie, że jednak przy odpowiedniej katechezie mógłby być lepszy układ taki jak w Irlandii (tyle,że tu oczywiście jest to temat nieznany poza oficjalnymi papierami).
Piątki mają charakter pokutny, ale każdy wybiera sobie sposób przeżycia wg własnego sumienia, mając do wyboru kilka opcji: - wstrzemięźliwość od mięsa, bądź innego pokarmu - dodatkowy czas poświęcony na modlitwę, czego nie robi się codziennie (Droga Krzyżowa, Msza Święta) - uczynek miłosierdzia (odwiedziny chorego/starego/samotnego, bądź jałmużna) Tu szczegóły: http://www.catholicbishops.ie/2010/11/23/feature-friday-penance/
Układ irlandzki zmodyfikowałbym o to co zrobili biskupi USA i brytyjscy, wprowadzając obowiązkowe bezmięsne piątki w Wielkim Poście.
Dawanie dyspens kiedykolwiek wstrzemięźliwość od pokarmu może być trudna, jest zwyczajnym zgubieniem sensu piątkowej pokuty i legalizmem, w moim odczuciu. Tak, wiem, że to dla chętnych - ale i tak, to nie zmienia mojego podejścia.
Link: http://gosc.pl/doc/3188672.Czy-obowiazuje-post-w-piatek-po-Bozym-Ciele