Kilka miesięcy temu skończyłem się zapoznawać z angielską wersją…

Kilka miesięcy temu skończyłem się zapoznawać z angielską wersją Ducha Liturgii autorstwa kard. Joseph Ratzingera, miałem nawet napisać jakąś mini refleksję ale przyszły inne sprawy i temat poszedł w zapomnienie. Warto poznać to dzieło ale w całości. Gdyż jak z każdym dziełem, które zostanie poszatkowane na memy, można odnieść dość jednostronne wrażanie co do myśli ówczesnego kardynała Ratzingera. Tak się też trochę niestety stało z powodu wybiórczych cytatów dzieła.

A Ratzinger nie napisał tej książki po to aby wyrazić swoją nostalgię za przeszłością splendoru ceremonii liturgii potrydenckiej. Stawia tam ważne kwestie, które zapewne w kolejnym pokoleniu zostaną potraktowane bardziej poważnie i z większą uwagą, choć i dziś nie brakuje tych, co tej uwagi i powagi zagadnienia nie lekceważą.

W tym sensie jego podejście w temacie celebracji Tajemnic Wiary przypomina mi (oczywiście w odpowiednich proporcjach stanu rzeczy) św. Atanazego i odwagę stanięcia przy swoich racjach odkrywanych w głębokiej refleksji i modlitwie,choć mainstream myślenia teologicznego idzie w innym kierunku.

Kilka miesięcy temu skończyłem się zapoznawać z angielską wersją Ducha Liturgii autorstwa kard. J

← Wróć do biblioteki