#refleksjanazakończeniednia Zostałem poproszony o dopowiedzenie do…
refleksjanazakończeniednia
Zostałem poproszony o dopowiedzenie do pewnego zdania z filmu z drogi w którym powiedziałem, że dzisiejsze wydarzenia przywołują mi na myśl słowa Jezusa, które zanotowała św. Faustyna: "Nie zazna ludzkość spokoju, dopóki nie zwróci się do źródła mojego miłosierdzia". Zostawiam tu więc moje dopowiedzenie jako ogólną myśl na koniec dnia.
"Droga duchowa społeczeństw, tak jak droga duchowa poszczególnych osób to zmaganie na śmierć i życie. Póki co Europa, przynajmniej ta "wyzwolona i nowoczesna", post-oświeceniowa, zdaje się wołać swoimi czynami, że woli współczesnego Barabasza niż Chrystusa. Nie jestem pewny czy też wołać chciałaby, że "Krew Jego na nas i na synów naszych". Natomiast nierozpoznanie czasu swojego nawiedzenia może zakończyć się tak jak dla Jeruzalem i to nie jest groźba ale prawda przenikająca do szpiku kości: przynosi wyzwolenie tym, którzy ją przyjmą i uznają i tak jak za czasów Jezusa będą prosili o miłosierdzie. Tym na pewno go nie braknie."