Myślę, że wielu ludzi w ostatnich kilkudziesięciu latach wychowało…

Myślę, że wielu ludzi w ostatnich kilkudziesięciu latach wychowało się na pewnego rodzaju micie, że pierwsi chrześcijanie mieli swoje zgromadzenia bardzo spontaniczne i dopiero z czasem zostały one sformalizowane. Jest to pogląd, któremu przeczą źródła.

Poniżej jest załączony diagram "domus ecclesiae", czyli Kościoła domowego, w którym celebrowano liturgie zanim chrześcijaństwo stało się legalne wraz z edyktem Konstantyna. Mówimy więc o III wieku. Zgromadzenie celebruje Eucharystię ku wschodowi, miejsca wśród ludzi są dzielone, najpierw duchowni, potem mężczyźni, później kobiety a później dzieci. Celebracja jest uporządkowana i wg zasad. Mówi nam o tym np. dokument zwany Didiscalia, datowany na rok ok. 250. (można go po agnielsku odczytać tutaj http://blog.adw.org/2014/08/the-ancient-mass-in-the-house-churches-was-not-as-informal-as-many-think/)

Mity więc o super spontanicznych celebracjach liturgicznych pierwszych chrześcijan można więc odłożyć na półki z legendami. Tak samo, jak to, że dopiero średniowieczne koncepty wymyśliły celebracje "tyłem do ludzi". Na pewno nie mają one korzeni w doświadczeniu początków Kościoła który zaczął rosnąć na terenie cesarstwa Rzymskiego.

Link: http://www.deeperstudy.com/img/dura_church_diagram.jpg

← Wróć do biblioteki