Kiedy w zeszłym roku oznajmiałem, że kończę formalnie pracę z…

Kiedy w zeszłym roku oznajmiałem, że kończę formalnie pracę z mediami (ale nie oznacza to końca tworzenia różnych medialnych dzieł :) ) dla Kairos Communications nie pisałem, co innego będę robił. Minęło już sporo czasu, więc można podzielić się :) Otóż poza zajmowaniem się wspólnotami rozsianymi po różnych częściach Irlandii, co jest bardziej dziełem misyjnym ad extra (skierowanym na zewnątrz życia zakonu), moją główną posługą ad intra (dla zakonu) jest zajmowanie się archiwum naszej irlandzko-brytyjskiej prowincji, które od paru lat leżało "odłogiem".

Nie chodzi jedynie o konsolidację ale i o ucyfrowienie zasobów. Innym ważnym segmentem jest archiwum naszego miesięcznika The Word istniejącego w latach 1953-2008. W złotych latach osiągał on nakład ponad 250 tysięcy egzemplarzy (na 4 milionowy kraj). To praca na lata, z którą nie da się naspieszyć, dlatego bardzo dobrze koresponduje z moimi apostolskimi wojażami. Zapewne czasem Wam tu jakieś archiwalne perełki opublikuję :) Póki co, dziś wreszcie mogłem po wyposażeniu kompletnie biura pobłogosławić je. Oczywiście biuro to tylko centrum dowodzenia, reszta to dziesiątki tysięcy stron papieru i zdjęć :)

Archiwizacja dla mnie nie jest obca, już jako kleryk zajmowałem się 2 razy tym tematem: raz dygitalizując materiały naszych kleryków-męczenników II wojny światowej a innym razem opracowując wewnętrzne akta osobowe Polskiej Prowincji SVD.

Z tego powodu mam teraz 2 domy, ten główny w Dublinie ale i dość często pomieszkuję w naszym Zamku w Donamon. W inne dni jestem w trasie jednym słowem: jestem zewsząd :)

Kiedy w zeszłym roku oznajmiałem, że kończę formalnie pracę z mediami (ale nie oznacza to końca tworzenia różnych medial

← Wróć do biblioteki