#refleksjanazakończeniednia dziś o śp. Jan…
refleksjanazakończeniednia dziś o śp. Jan W. Góra OP
Koniec tego dnia zaznaczony jest śmiercią jednego z kapłanów, którego wpływ na drogę wiary licznej rzeszy młodych polskich katolików w ciągu ostatnich dwóch dekad jest bezdyskusyjny. Oczywiście jak zawsze, w fenomenie Lednicy można było dostrzegać cienie (i ja na podstawie własnego doświadczenia je również dostrzegałem) ale nie czas aby dziś o tym mówić.
Bardzo pasjonowała Lednica u swoich początków, końcem lat 90'. Szczególnie to jak o. Jan Góra prowadził do historycznych korzeni wydarzenia jakim jest Kościół Katolicki na ziemiach polskich. Ceniłem też jego odniesienia w swoim głoszeniu do dziedzictwa polskiej literatury.
Początek lednickich spotkań charakteryzował szczególny wyraz śpiewu: bardziej rycerski i doniosły (choć w jakiejś mierze odejście od niego być może zostało uwarunkowane losami głównego autora tych pieśni). Jedną z takich muzycznych pierwocin załączam ku pamięci o. Jana. Te śpiewne słowa, to dokładnie fragment słowa Bożego dany Kościołowi na dzisiejszy dzień z Pieśni nad Pieśniami. Nie trzeba być wielkim teologiem aby dostrzec ich połączenie z jego śmiercią. Myślę, że nie ma tu przypadku.
Osobiście jestem mu wdzięczny za jego książkę z lat 80' "Dopokąd idę", którą przeczytałem u początków swojej drogi wiary oraz za to piękne miejsce jakim jest Jamna.
Niech minie dla niego zima tego co doczesne, niedoskonałe a niech zajaśnieje przed Bogiem pełnia jego piękna, przeniknięta miłością do młodych i kapłaństwa. O to się dziś modlę +