A na spokojną noc nieco krainy łagodności w wykonaniu…

A na spokojną noc nieco krainy łagodności w wykonaniu Antonina Krzysztoń. Dla mnie osobiście jej twórczość, którą znam na wylot :) i przez lata towarzyszy mi w różnych momentach życia, od czasu pozostawienia Polski stała się jednym z ważniejszych symboli wrażliwości naszej polskiej kultury. Z radością wspominam moment kiedy mogłem ją poznać i zamienić parę słów, bez żadnego odcienia napinki jaką niekiedy artyści miewają. Tam była czysta prostota. Może dlatego, tylko początkiem lat 90tych jakoś przebiła się do pop kultury a potem "zanikła" wciąż tworząc unikatowe dzieła.

← Wróć do biblioteki