Jak już fejsbuki obiegła wieść, że papież Franciszek "zrugał"…
Jak już fejsbuki obiegła wieść, że papież Franciszek "zrugał" darczyńcę wątpliwego prezentu (Chrystusa ukrzyżowanego na sierpie i młocie) w Boliwii, że to niby niewłaściwe, to warto sobie posłuchać jak sam opisuje tę sytuację w drodze powrotnej do Włoch. Jego tłumaczenie nie jest zaskakujące a właśnie owo publiczne ruganie byłoby w takim samym stylu co słynny zmyślony przez prasę "karnawał się już skończył" w dniu jego wyboru.
To teraz trzeba będzie pisać kolejne newsy prostujące i znów zbędny ruch w kato-sieci ;)