Kilka tygodni temu podzieliłem się ogromną radością nie ujawniając…
Kilka tygodni temu podzieliłem się ogromną radością nie ujawniając czego sprawa dotyczy. Dziś mogę już publicznie ogłosić. Otrzymałem na własność, do mojej misyjnej posługi relikwie bł. ks. Jerzy Popiełuszko. Wiadomym jest, że generalnie relikwie otrzymuje się dla kościołów i kaplic. W zeszłym roku, 19 października we wspomnienie ks. Jerzego, który to dzień zarazem był Niedzielą Misyjną, napisałem list z prośbą o takie relikwie, mając świadomość, że prośba ta jest dość śmiała. Musiałem poczekać kilka miesięcy na odpowiedź kurii warszawskiej, ale zgoda została mi dana. Od dziś ks. Jerzy staje się moim szczególnym towarzyszem i patronem w Irlandzkiej misji. Misji, która coraz bardziej będzie wymagała odwagi wiary i ponoszenia konsekwencji wierności Bogu. Takiej odwagi mogę się od niego uczyć i na wstawiennictwu polegać. Relikwie dają mi też szansę na propagowanie kultu związanego z osobą naszego najmłodszego polskiego męczennika. Potrzeba wiele modlitwy także za kapłanów w Irlandii. Kto żyje na wyspie ten zapewne wie o czym mówię. Dziś dzień Matki Bożej z Fatimy. Przestrzegała ona przed błędami które wyjdą z Rosji. Błędem tym oczywiście jest ideologia komunizmu, kolejne oblicze antychrysta w historii. Śmierć ks Jerzego i Fatima łączą się w tym wspólnym mianowniku: jest on ofiarą tej duchowej mocy, przed którą Ona przestrzegała. Oczywiście w Chrystusie jest on ofiarą zwycięską. Błogosławiony księże Jerzy - módl się za nami!