Kiedy dotarłem do naszego domu pod Warszawą to postanowiłem…

Kiedy dotarłem do naszego domu pod Warszawą to postanowiłem rozpocząć pobyt od najważniejszej rzeczy, czyli od odprawienia Mszy Świętej, bo dziś jeszcze nie miałem okazji. 'First things first' - jak się mawia po angielsku. Dopiero zacząłem przygotowanie do Mszy a tu do kaplicy wchodzi inny gość zagraniczny: nasz polski współbrat pracujący w Boliwii, który od 2006 jest tam biskupem. Przyszedł do kaplicy w tym samym celu co ja. Ucieszył się, że nie musiał odprawiać w samotności - ja również ;) Koncelebra z biskupem to jest koncelebra jak najbardziej odpowiednia, w najgłębszym tego słowa znaczeniu ;)

← Wróć do biblioteki