W czasie Wielkiego Postu praktycznie do zera ograniczam modlenie…
W czasie Wielkiego Postu praktycznie do zera ograniczam modlenie się muzyką uwielbienia i po takim 40 dniowym przygotowaniu można z jeszcze większą mocą wyśpiewywać Bogu uwielbienie w radości Ducha Świętego. Dziś wracałem nocą autem słuchając legendarnej płyty TGD "Na żywo", kończy ją utwór Hosanna - jeden z pierwszych, który przed laty uczył mnie jak przyjmować dar modlitwy uwielbienia. A więc na koniec dnia ten utwór, choć w nieco odświeżonej wersji. Na końcu dnia Zmartwychwstania Jezus przyszedł do uczniów a oni rozradowali się kiedy Go ujrzeli. Niech i do Was przychodzi Pan kiedy ten dzień już się kończy :) Także po przez wolność jaką daje uwielbienie.