Wczoraj puściłem sobie lwią część nowej płyty wracając nocą do…
Wczoraj puściłem sobie lwią część nowej płyty wracając nocą do Dublina. Pierwsze wrażenie bardzo pozytywne. Muzyka rzeczywiście brzmi dojrzalej, inaczej niż pierwsze płyty, ale dobrze myślę oddaje to, że gwałtowność początków wiary z upływem lat przeżytych z Panem staje się bardziej jaka... no właśnie taka jak muzyka na najnowszej płycie 2 Tm 2,3 :) Dobrze przy niej reflektować swoją osobistą historię zbawienia, szczególnie w Wielkim Poście.