#pytanienakoniecdnia Nie zajmuję się w przestrzeni społecznościowej…
pytanienakoniecdnia
Nie zajmuję się w przestrzeni społecznościowej polityką, rozumianą jako personalne sympatie/antypatie polityczne, tudzież analizy polityczne, choć niektórzy duchowni się w takimi kwestiami na fejsiku parają, co osobiście uważam za zaangażowanie zupełnie niepotrzebne.
Ale mam zagwozdkę natury ogólnej, która zrodziła się z lektury wpisów moich znajomych o łamanie ciszy wyborczej na fejsie.
Czy będąc w Irlandii też mogę łamać ciszę wyborczą? :) Czy dotyczy to terytorium, języka czy obywatelstwa? ;)
a na marginesie tematu: sama cisza wyborcza to jakiś zabytek mentalny, który już dawno powinien pójść do lamusa.