Odkąd tylko ukazał się w języku angielskim specjalny obrzęd…

Odkąd tylko ukazał się w języku angielskim specjalny obrzęd błogosławieństwa dziecka w łonie matki, często proponuję go mamom, nawet jeśli nie są bardzo sprawne w tym języku (np. w kiedy odwiedzam Polskę). Dziś takowe sprawowałem, najpierw błogosławiąc mamę (to błogosławieństwo jest już bardzo stare w Kościele) a potem błogosławiąc wg specjalnej formuły modlitewnej dziecko jeszcze nienarodzone. Po ceremonii pytam mamę: - I co? Poruszyło się z radości dzieciątko w łonie? - Tak i to właśnie w czasie, kiedy ono było błogosławione. Ha! Niby oczywista oczywistość, ale Maluch dał świadectwo spłynięcia na niego szczególnej łaski Bożej :)

← Wróć do biblioteki