Czasem dziennikarze, w tym katoliccy, używają ciekawego wytrychu…

Czasem dziennikarze, w tym katoliccy, używają ciekawego wytrychu kiedy mówią o przestępstwach i zbrodniach dokonywanych przez niektórych z wyznawców islamu. Nazywają ich "radykałowie islamscy" - lub coś w ten deseń. Ale tutaj właśnie obnaża się coś, co rzekomo chce się ukryć. Bo chce się powiedzieć, że nie wszyscy muzułmanie to zabójcy i terroryści. I to jest prawdą. Ale jednak, radykał - to ktoś, kto w swojej postawie nie idzie na żadne kompromisy. Czyli w przypadku religii wypełnia ją tak jak powinno się ją wypełniać. Stąd chrześcijanin-radykał, to będzie chrześcijanin, który będzie żył konkretnie w optyce błogosławieństw Jezusa z 5 rozdziału Ewangelii Mateusza i całej nauki Jezusa. Jeśli radykałowie islamscy to ci, którzy w pełni żyją islamem, to rację ma Robert Spencer (autor książek nt islamu oraz twórca strony Jihad Watch), który na argument, że przecież nie wszyscy ludzie w religii islamskiej są "źli"(w potocznym tego słowa rozumieniu) odpowiada: oczywiście, ale to nie znaczy, że religia do której należą pośród swoich zasad swoje może mieć takie, które właśnie usprawiedliwiają to co czynią radykałowie, tyle, że nie każdy człowiek idzie aż tak daleko.

Link: http://www.jihadwatch.org/

← Wróć do biblioteki