Dziś poznałem historię tego kapłana, bo nigdy wcześniej nie…
Dziś poznałem historię tego kapłana, bo nigdy wcześniej nie słyszałem o nim, ale zawsze śmierć młodego kapłana, który "przedwcześnie" zostaje wyświęcony jest dla mnie prorockim znakiem od Boga. Życie i "relatywnie krótkie" kapłaństwo Piotra niewątpliwie takim jest.
Osoby takie jak on przypominają Kościołowi, że w kapłaństwie nie chodzi o funkcjonalność, aktywność itd.
Był Chrystusowy, był zanurzony w Bożym Miłosierdziu w orędziu Faustyny - odszedł więc w Godzinie Miłosierdzia - nie pierwszy to zresztą przypadek, że tak się dzieje wobec tych, którzy uwierzyli i rozszerzali prawdę o Bożym Miłosierdziu tak jak Pan Jezus poprosił przez prostą siostrę zakonną.
Link: http://plock.gosc.pl/doc/2070728.Kaplanstwo-dopelnione