Próba podparcia się Ojcami Kościoła w sprawie zmiany dyscypliny…
Próba podparcia się Ojcami Kościoła w sprawie zmiany dyscypliny dot. Komunii świętej w wystąpieniu kard. Kaspera przypomina historię, ze starego żartu o zakonniku, który odkrył starą oryginalną wersję reguły i zalał się łzami. Podchodzi do niego współbrat i pyta: -co się stało? - tu jest wyraźnie napisane będziesz żył... w celi bracie... a nie w celibacie
Szczególnie mam na myśli kanon z soboru z Nicei, który mówi o osobach w ponownych małżeństwach, czytaj osobach owdowiałych a nie rozwiedzionych.
Zresztą to co zaproponował kard. Kasper jako zasady oceny indywidualnej, specjalnie się nie różni od tego co niemieccy teologowie proponowali w latach 70'tych a co bardzo jasno wypunktował i skrytykował Ratzinger "onego czasu".
Oczywiście, proszę mojego postu nie odbierać jako próbę banalizowania osoby Księdza Kardynała. Dotyczy jedynie treści referatu, nie intencji którymi kierował się autor a tym bardziej osobistego wymiaru jego posługi. Więcej w linkowanym tekście, napisanym z wielkim taktem i kulturą.