Ukraina i Fatima Zaraz jadę na czuwanie modlitewne do starożytnego…
Ukraina i Fatima
Zaraz jadę na czuwanie modlitewne do starożytnego Clonmacnois, tak zaskoczę wielu - to miejsce ma nawet historyczną łączność z Ukrainą, o którym napiszę jutro - bo zostanę sobie tam dłużej niż zwykle na modlitwę i refleksję.
Ale nim to, parę słów o tym co dziś też powiem na homilii w czasie nocnej Mszy.
Ten obrazek sprzed kilku dni jest wymowny a jego wymowność nie leży w obecności duchownych, a symbolu Matki Bożej Fatimskiej. Dobrze wiemy, że ten dramat, który tam się dokonuje to pokłosie komunizmu i Antychrysta jakim jest komunizm - iście diableska siła duchowa. Matka Boże objawiając się Fatimie dała ludzkości znak prorocki - objawienie Fatimy wcale nie przebrzmiało a Rosja (nie mylić ze zwyczajnymi ludźmi tam żyjącymi) wciąż w tej duchowej walce jest używana przez Złego.
Świadomie czy nie, stawiając ktoś na scenie Majdanu znak z Fatimy - wskazał drogę do duchowej wolności i światła Chrystusa.
<img loading="lazy" src="/fb-media/Photos_1094962741906/10201546260726001.jpg" alt="Ukraina i Fatima
Zaraz jadę na czuwanie modlitewne do starożytnego Clonmacnois, tak zaskoczę wielu - to miejsce ma nawe">