Jeszcze jedno pokolenie w tym kierunku i już nie będzie z czego tam…
Jeszcze jedno pokolenie w tym kierunku i już nie będzie z czego tam wracać, nawet Anglicanorum coetibus nie będzie już potrzebne. Tylko od nowa wprowadzenie w chrześcijaństwo.
Z resztą nie zdziwiłbym się gdyby w kolejnym wydaniu chrztu w imię poprawności płciowej (jak podaje artykuł pytanie o poddanie swojego życia Jezusowi usunięto, bo niektórym kobietom źle się kojarzyło) wprowadzono alternatywną formę chrztu: w imię Stworzyciela, Odkupiciala i Uświęciciela - tym samym całkowicie odpadając od wiary Apostolskiej - co już się i pośród protestantów i niektórych katolików zdarzyło.