Stary żart mówił, iż ksiądz pytany: "Może kawy?" odpowiadał :"kawy…
Stary żart mówił, iż ksiądz pytany: "Może kawy?" odpowiadał :"kawy i brewiarza nigdy nie odmawiam"
A na zdjęciu brewiarz z czasów kiedy jeszcze nie było internetu, sieci tabletów i komórek umożliwiających modlitwę brewiarzem - mała książeczka zawierające godziny które ksiądz musiał odmawiać za dnia - a to wiadomo było często w drodze gdzie nie zawsze była pod ręką duża pełna księga. Ksiądz odmawiający brewiarz nie czyta sobie czegoś pod nosem - on wykonuje swoją posługę modlitwy kapłańskiej - tak jak czynił to Chrystus. W wielu miejscach świata w ramach deprecjonowania kapłańskiego wymiaru życia księdza wyrzucano i lekceważono tą praktykę - niech ten mały kieszonkowy brewiarz będzie przypomnieniem iż przodkowie traktowali tę sprawę śmiertelnie poważnie. (zdjęcie z dedykacją dla Pawel Milcarek - za tekst o brewiarzu dziś opublikowany;) ) Mniej więcej o tym brewiarzu pisał ;)
<img loading="lazy" src="/fb-media/Photos_1094962741906/3880011366381.jpg" alt="Stary żart mówił, iż ksiądz pytany: "Może kawy?" odpowiadał :"kawy i brewiarza nigdy nie odmawiam"
A na zdjęciu brewiar">