[Nieco oldskulowy wpis o artystach chrześicijanach ;) ] Kilka dni…

[Nieco oldskulowy wpis o artystach chrześicijanach ;) ]

Kilka dni temu zespół Pneuma ogłosił koniec istnienia, pamiętam ich od samego początku - od neofickich wywiadów w piśmie "Droga", która współpatronowała ich pierwszą produkcję (do której i tak się przestali przyznawać dawno temu) pamiętam występy na festiwalu chrześcijańskim Song of Songs, nawet więcej, pamiętam odważne głoszenie kerygmatu o Chrystusie w 2002 roku w Żarach na Woodstocku - kiedy moc Ducha Świętego, rzeczywiście poruszała serca. A oto wycinek z oficjalnego komunikatu o zakończeniu działalności, którego osobnym komentarzem nie będę opatrywał, niech Czytelnik sam pomyśli...

"Wyeksploatowała się pewna formuła,ponad to mieliśmy wrażenie,że od 9 lat walimy głową w beton starając się zwrócić uwagę na fakt,że jesteśmy absolutnie normalnym metalowym bandem, a nie bandą nawiedzonych kaznodziejów.."

← Wróć do biblioteki