Są takie momenty kiedy bardzo mocno odczuwasz po co Jezus chciał…

Są takie momenty kiedy bardzo mocno odczuwasz po co Jezus chciał abyś był kapłanem. Dziś w środku mojego przygotowania do głoszenia na wieczornej Eucharystii ktoś zadzwonił do drzwi, przyjechali dwaj panowie prosząc abym się zabrał z nimi bo ktoś przed chwilą umarł, zabrałem rytuał i torbę z olejem chorych. Pan umarł oglądając telewizję. Wywiedziałem się kiedy ostatnio widziano go żywego i jako że nie minęło dwie godziny od śmierci to udzieliłem mu sakramentu chorych, który w tym wypadku stał się ostatnim namaszczeniem. Szybko musiałem ich zostawić (byłem tam przed lekarzem i policją) bo czekała na mnie wieczorna Eucharystia, ogłaszając ludziom że ten człowiek zmarł wielu było zszokowanych po Mszy panie mówiły mi że to był dobry człowiek, kiedy jeszcze był w pełni sił angażował się w adoracje i życie tutejszej społeczności. Niedawno wrócił po operacji ze szpitala. Cieszę się że mogłem mu pomóc w tym ostatnim momencie życia i takie momenty przypominają o podstawowym zadaniu kapłańskim jakim jest: prowadzić dusze powierzonych sobie ludzi do zbawienia.

← Wróć do biblioteki