Rozmowa sprzed kilku minut. Przyszedł do naszego domu starszy pan…
Rozmowa sprzed kilku minut. Przyszedł do naszego domu starszy pan poprosić o odprawienie Mszy Świętej, pogadaliśmy chwilę i powiedział mi, że jak był mały (więc mogło to być zaraz po II wojnie światowej) to z babcią modlili się o nawrócenie Rosji (i z kontekstu można wnioskować że generalnie o upadek komunizmu). - Proszę nie wracaj do Polski, zostań tu z nami. - powiedział
Myślał że jestem tylko tu na pół roku, kiedy mu wytłumaczyłem jak się sprawy mają, że się nie wybieram z powrotem ;) Dodał:
- Gdyby babcia żyła, była by bardzo szczęśliwa, że tu jesteś.
- Na pewno jest szczęśliwa w niebie! - dodałem.
To takie małe dobre znaki od Pana Boga... :)