Są takie momenty, kiedy z mocą uświadamiasz sobie, że wiara, to…
Są takie momenty, kiedy z mocą uświadamiasz sobie, że wiara, to dziedzictwo przekazywane z pokolenia na pokolenie...
Takim momentem niewątpliwie był dzisiejszy dzień a szczególnie Eucharystia, którą sprawowałem w kapliczce, którą została wybudowana staraniem mojej babci, która chciała by kopia obrazu Matki Boskiej Jasnogórskiej, która peregrynowała po domach znalazła godne miejsce po zakończeniu peregrynacji.
I tak od ponad 40 lat ta kapliczka jest miejscem modlitwy, kiedyś bardziej intensywnym, ale wciąż żywym. Babcia Anna na pewno cieszyła się z nieba, że jej wnuk, którego wiele lat temu nazwała „słoneczkiem” ;) odprawił Eucharystię w tym miejscu modlitwy, którzy nawet miejscowi księża nazywają „bazyliką mniejszą”. Eucharystia sprawowana też trochę na moje pożegnanie z rodzinnym miastem i Polską, przypominiała mi o korzeniach wiary, dobrze, pamięć o korzeniach pobudza do gorliwości aby źródeł nie zakopywać ale czerpać z nich...
A nauczanie z tego wydarzenia będzie jutro;) Fotka w pełnej rozdzielczości tu: https://s-hphotos-ash4.fbcdn.net/336302_10150778861420532_10150091968210532_20544800_364887_o.jpg
<img loading="lazy" src="/fb-media/Mobileuploads_1293173777058/1950196242209.jpg" alt="Są takie momenty, kiedy z mocą uświadamiasz sobie, że wiara, to dziedzictwo przekazywane z pokolenia na pokolenie...
T">