Od kilku dni intensywnie zgłębiam i ćwiczę oficjalny śpiew…

Od kilku dni intensywnie zgłębiam i ćwiczę oficjalny śpiew Kościoła...

A chodzi oczywiście o chorał gregoriański. Choć jego elementy jako diakon wykonuje w czasie Eucharystii to jednak najlepsze dopiero przede mną: modlitwa na Wielki Piątek no i szczyt szczytów śpiewów - orędzie wielkanocne, czyli Exultet a poza tym trzeba pierwszą Eucharystię, której będę przewodniczył za 2,5 tygodnia również wyśpiewać. Muszę przyznać, że choć jest to jakiś wysiłek te wszystkie kwadraciki opanować (w exultecie to prawie niemożliwe chyba że jest się profesjonalistą ;) to ma to w sobie piękno ofiarowane Bogu. Śpiewana celebracja dużo głębiej dociera do serca ludzkiego, nieprawdaż?

<img loading="lazy" src="/fb-media/Mobileuploads_1293173777058/1669874394338.jpg" alt="Od kilku dni intensywnie zgłębiam i ćwiczę oficjalny śpiew Kościoła...

A chodzi oczywiście o chorał gregoriański. Choć ">

← Wróć do biblioteki